Córka Państwa Fundarskich od dawna czekała na ten dzień. Dzisiaj wreszcie zobaczy i porozmawia ze swoimi rodzicami po długiej przerwie od ich wyjazdu w podróż dookoła świata. Czuła instynktownie, że potrzebuje żywego kontaktu z nimi, że chce im przekazać nowości związane z przygotowaniami do założenia fundacji rodzinnej, podzielić się wrażeniami rozmów z mecenasem i wujem Borysem oraz pracownikami ich restauracji. Chciała ich zapewnić, że czuwa i śledzi wszelkie informacje dotyczące fundacji rodzinnej, że na bieżąco omawia z mecenasem wprowadzane zmiany związane z nowelizacją ustawy.

Gdy udało się połączyć przez Internet, córka dopiero zdała sobie sprawę, jak bardzo  tęskniła za swoimi rodzicami. Wzruszona zapewniała, że u nich  wszystko w porządku, rodzina zdrowa, restauracja działa ze sprawdzoną załogą na medal, a ona sama jest pochłonięta obowiązkami zawodowymi i zdobywaniem wiedzy dotyczącej fundacji rodzinnej.

Rodzice wyglądali na bardzo szczęśliwych, tryskali energią, chcieli przekazać naraz wszystkie wrażenie związane z pobytem w tylu nowych nieznanych dotąd miejscach. Pierwszy raz w życiu byli w Stanach Zjednoczonych!

Z wypiekami na policzkach opowiadali o ich trasie zwiedzania, która rozpoczęła się w Los Angeles, ku uciesze mamy fanki kina z lat 60 tych. Mieli okazję poznać Hollywood, najbardziej znany na świecie symbol branży rozrywkowej,  Beverly Hills, Sunset Boulevard, Promenadę Gwiazd i Teatr Chiński. Następnego dnia udali się do San Diego, gdzie podziwiali magiczny Broadway, wspominali romantyczny spacer po nabrzeżu portowym, uroczą kolację z widokiem na nadmorską plażę i finalnie wizytę w słynnym parku Balboa. Kolejny dzień upłynął im w drodze przez legendarną westernową, porośnięta olbrzymimi kaktusami saguaro Arizonę. Pan Fundarski był podobno niezwykle podekscytowany, gdyż w młodości oglądał wszystkie westerny w telewizji z zapartym tchem, marząc o przejażdżce na koniu w obowiązkowym kapeluszu  przez prerie w nieznane. Dodatkową atrakcją był postój przy więzieniu znanym z kultowego filmu  „15.10. do Yumy”, w którym odsiadywali wyroki m.in. rewolwerowcy, łotry i typy spod ciemnej gwiazdy. Dla Pana Fundarskiego to był powrót do cudownych lat beztroski i okazja do starych wspomnień. Zwieńczeniem tego magicznego czasu był rajd mikrobusem w niezapomnianej scenerii rodem z filmów o Dzikim Zachodzie.

Córka cieszyła się szczęściem swoich rodziców, dawno nie widziała ich w tak wyśmienitej formie z błyskiem w oczach, biła od nich niesamowita pozytywna energia. Pan Fundarski z tajemniczym uśmiechem zdradził, że na wieczorku zapoznawczym zorganizowanym na prośbę większości uczestników wspólnej podróży, miał krótką prelekcję o fundacji rodzinnej w Polsce. 

Podczas długiej trasy w podróży zapoznał wielu znajomych, w zbliżonym wieku i również prowadzących firmy rodzinne. Od słowa do słowa po wstępnym przedstawieniu się, ich historii związanej z rocznicą ślubu i niespodzianką w postaci podróży dookoła świata oraz planach zawodowych związanych z założeniem fundacji rodzinnej okazało się, że pozostali uczestnicy wycieczki są żywo zainteresowani nową instytucją prawną w Polsce. Niektórzy przyznawali, że nie mieli pojęcia o tym, że już wkrótce, w połowie tego roku będzie można planować wielopokoleniowe sukcesje firm rodzinnych.

Pan Fundarski, na gorącą prośbę zainteresowanych uczestników wspólnej podróży, zgodził się wystąpić na wieczorku zapoznawczym i przedstawić zalety fundacji rodzinnej w Polsce.

Pan Fundarski ogłosił, że już w połowie 2023 roku, po wejściu w życie ustawy przedsiębiorcy będą mogli założyć fundację rodzinną w Polsce. Po ponad 3 latach trwających prac legislacyjnych do polskiego systemu prawnego zostanie wprowadzona nowa instytucja. Podkreślił, że z tego typu rozwiązań korzystają już największe europejskie i światowe firmy rodzinne. Teraz nadszedł czas na rodzime przedsiębiorstwa, które są ważną częścią polskiej gospodarki. Celem fundacji rodzinnej jest zapewnienie ciągłości działania firm, aby były one bezpiecznie.  

Fundacja rodzinna pomoże firmom rodzinnym kontynuować prowadzenie biznesu w perspektywie dłuższej niż jedno pokolenie. Mocno przekonywał, że nowa instytucja prawna ma służyć profesjonalizacji relacji między biznesem a rodziną. Ma ona być wyrazem dojrzałego podejścia do ochrony majątku rodzinnego oraz zabezpieczenia firmy przed problemami w przypadku braku porozumienia w rodzinie. 

Pokrótce Pan Fundarski przedstawił kluczowe pojęcia określone w  ustawie o fundacji rodzinnej tj. rolę fundatora, beneficjentów, majątku. Fundatorem fundacji rodzinnej może być wyłącznie osoba fizyczna posiadająca pełną zdolność do czynności prawnych, która złożyła oświadczenie o ustanowieniu fundacji rodzinnej w akcie założycielskim albo w testamencie. W statucie sporządzonym w formie aktu notarialnego fundator określi krąg beneficjentów, czyli tych, którzy mają otrzymywać świadczenia od fundacji. 

Beneficjentem, a więc osobą odnoszącą określone korzyści zgodnie z wolą fundatora,  może zostać osoba fizyczna i organizacja pożytku publicznego (OPP) np. stowarzyszenie czy fundacja. Beneficjentem będzie mogła zostać osoba fizyczna, bez względu na stopień pokrewieństwa z fundatorem, w tym także osoba trzecia tj. niezwiązana więzami krwi. Warto podkreślić, że beneficjentem może być fundator

Dochody fundacji rodzinnej będą mogły zostać przeznaczone na cele statutowe lub na potrzeby beneficjentów, które są zgodne z zapisami statutowymi. Z dochodów i majątku fundacji będzie można finansować np. koszty utrzymania, kształcenia lub leczenia beneficjentów albo cele statutowe OPP.

Podsumowując swoje wystąpienie Pan Fundarski przedstawił podstawowe zalety fundacji rodzinnej jako możliwości uniknięcia zwykłego trybu dziedziczenia przy sukcesji firmy rodzinnej, ochrony majątku, który nie może być przedmiotem zajęcia egzekucyjnego, zapewnienie ciągłości firmy poprzez pogodzenie interesów zarówno spadkobierców zaangażowanych, jak i niezaangażowanych w jej prowadzenie, planowanie losów majątku rodzinnego poprzez ustalenie zasad oraz określenie jego przeznaczenia.

Po skończonym wykładzie, gdy rozległy się gromkie oklaski i sami zainteresowani chętnie kontynuowali rozmowy związane z fundacją rodzinną w kameralnym gronie. Pan Fundarski poczuł radość, a widząc tak pozytywny odbiór, wpadł na wspaniały pomysł. Po powrocie do domu zorganizuje cykliczne spotkania poświęcone instytucji fundacji rodzinnej w ukochanym Zaciszu z udziałem zaprzyjaźnionego mecenasa! Zaprosi rodzinę, znajomych, nowo poznanych towarzyszy podróży, bliskich współpracowników na niedzielne prelekcje.

Córka Państwa Fundarskich była zachwycona nową ideą swojego taty, zapewniła, że dopilnuje wszystkiego do ich powrotu do kraju, od propozycji udziału zaprzyjaźnionego mecenasa w tych fundacyjnych spotkaniach po organizację całego przedsięwzięcia. 

Pierwsze specjalne spotkanie wyda na cześć powrotu rodziców z podróży dookoła świata, gdzie przy okazji wspomnień z wyjazdu, pokazu zdjęć i filmów, wspólnie z mecenasem wprowadzi wszystkich zaproszonych gości w świat fundacji rodzinnej.

Autor artykułu

Marcin Szołajski

Radca prawny

Specjalista z zakresu Prawa zamówień publicznych, Prawa własności intelektualnej oraz z zakresu Sukcesji w firmach Rodzinnych. Doradza Wykonawcom składającym oferty w postępowaniu o udzielenie zamówienia publicznego oraz reprezentuje Wykonawców w postępowaniach przed Krajową Izbą Odwoławczą. Reprezentuje konsumentów w sporach sądowych z instytucjami finansowymi (Bankami) w zakresie udzielonych kredytów „frankowych” oraz sprzedaży obligacji GetBack. Wspiera Twórców i Nabywców praw autorskich w procesie prawidłowego przenoszenia praw do utworów i udzielania stosownych licencji. Przeprowadza skuteczne procedury Sukcesji w firmach Rodzinnych. Czytaj więcej

Likwidacja WIBORu, rezygnacja z WIRONu?

Kolejna wygrana naszych Klientów

Operator fundacji rodzinnej