Sąd Okręgowy w Warszawie uznał umowę grupowego ubezpieczenia na życie i dożycie z Ubezpieczeniowym Funduszem Kapitałowym za nieuczciwą oraz nieważną. Na rzecz konsumenta zasądził kwotę ponad 300 000 zł.

Stan faktyczny

Na podstawie umowy powódka wpłaciła w ramach pierwszej składki kwotę ponad 200 000 zł, a następnie w ramach comiesięcznych wpłat ponad 100 000 zł. Następnie zaprzestała wpłat, na skutek czego pozwana dokonała umorzenia Jednostek Uczestnictwa Funduszu i określając ich wartość na nieco ponad 180 000 zł pobrała 100% wartości rachunku tytułem opłaty likwidacyjnej.

Powódka wystąpiła przeciwko pozwanej z roszczeniem o zwrot wszystkich wpłaconych kwot, ewentualnie o zwrot kwoty ponad 180 000 zł pobranej przez pozwaną tytułem opłaty likwidacyjnej.

Stanowisko Rzecznika Finansowego oraz Prezesa UOKiK

W sprawie wypowiedział się Rzecznik Finansowy uznając, że umowa ubezpieczenia na życie i dożycie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym zawarta przez konsumenta jest nieważna.

Rzecznik Finansowy zwrócił m.in. uwagę na:

  • sprzeczność z właściwością stosunku prawnego (ochrona ubezpieczeniowa miała charakter pozorny),
  • sprzeczność z zasadami współżycia społecznego (ryzyko operacji finansowych obciążało osobę ubezpieczoną).

Z kolei Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów podniósł, że deklaracja przystąpienia do umowy grupowego ubezpieczenia na życie i dożycie może zostać uznana za nieważną ponieważ:

  • nie określa wysokości sumy ubezpieczenia,
  • postanowienia określające wysokość opłat likwidacyjnych spełniają warunki do uznania ich za klauzule abuzywne w rozumieniu art. 3851 § 1 k.c.

Ocena sprawy przez Sąd

W wydanym orzeczeniu Sąd uwzględnił roszczenie główne sformułowane przez konsumenta, oparte na art. 410 k.c. w zw. z art. 405 k.c.

W ocenie Sądu umowa zawarta przez konsumenta jest nieważna, z uwagi na sprzeczność z właściwością umowy ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym oraz zasadami współżycia społecznego. Umowa nie zawierała w istocie ani cech umowy ubezpieczenia na życie, ani umowy o świadczenie usług inwestycyjnych.

Jak podkreślił Sąd,mimo że umowa nazywała się umową ubezpieczenia na życie, nie zawierała odczuwalnego elementu ochronnego. Umowa nie kreowała realnego zabezpieczenia dla konsumenta w razie zaistnienia wypadku ubezpieczeniowego. W razie ziszczenia się ryzyka śmierci konsumenta w czasie okresu odpowiedzialności, świadczenie odpowiadałoby jedynie 101% wartości rachunku konsumenta. Taka wysokość dodatkowego świadczenia jest jaskrawo nieadekwatna do wartości dobra objętego ubezpieczeniem, czyli życia konsumenta.

Podsumowanie

Reasumując postanowienia umowy zostały uznane za nieuczciwe, bowiem kreowały „ekonomiczną pułapkę” zastawioną na konsumenta.

Konsument został de facto pozbawiony realnej możliwości wycofania zainwestowanych środków z uwagi na znaczną wysokość opłat likwidacyjnych w pierwszych latach obowiązywania umowy.

Autor artykułu

Marcin Szołajski

Radca prawny

Specjalista z zakresu Prawa zamówień publicznych, Prawa własności intelektualnej oraz z zakresu Sukcesji w firmach Rodzinnych. Doradza Wykonawcom składającym oferty w postępowaniu o udzielenie zamówienia publicznego oraz reprezentuje Wykonawców w postępowaniach przed Krajową Izbą Odwoławczą. Reprezentuje konsumentów w sporach sądowych z instytucjami finansowymi (Bankami) w zakresie udzielonych kredytów „frankowych” oraz sprzedaży obligacji GetBack. Wspiera Twórców i Nabywców praw autorskich w procesie prawidłowego przenoszenia praw do utworów i udzielania stosownych licencji. Przeprowadza skuteczne procedury Sukcesji w firmach Rodzinnych. Czytaj więcej

Wygrana Frankowicza z PEKAO S.A. (d. BPH z Krakowa) bez rozprawy

Propozycje ugodowe Banku PKO BP

Tylko 4 miesiące! Rekordowo szybka wygrana z BOŚ Bankiem!