mBank rozpoczął 6 grudnia 2021 r. pilotaż ugód frankowych. Ma on obejmować 1300 umów i trwać przez najbliższe 3 miesiące. Propozycje ugodowe polegają na przewalutowaniu obecnego kredytu na złotówki i umorzeniu części zadłużenia.

Według Prezesa mBanku Cezarego Stypułkowskiego „kredyty frankowe zostały udzielone na uczciwych zasadach, ponieważ problemem okazał się kurs walut, a nie konstrukcja umów”.

Koncepcja ugodowa mBanku „spotkajmy się w połowie drogi” zakłada, że bank zobowiązuje się pokryć część kosztów wynikających ze wzrostu kursu waluty CHF.

Warto jednak zaznaczyć, że korzyści możliwe do uzyskania przez Frankowiczów na drodze sądowej dzięki unieważnieniu czy odwalutowaniu są znacznie wyższe, niż wynikające z zawarcia ugody sądowej. Przyjrzyjmy się jednak najpierw propozycjom ugodowym mBanku.

Warunki ugodowe

mBank proponuje policzyć saldo kredytu pozostającego do spłaty, gdyby klient zamiast we CHF zadłużył się w złotych z oprocentowaniem opartym na historycznej wartości stawki WIBOR 3M, powiększonej o obowiązującą wtedy na rynku marżę kredytu. Następnie tak policzone saldo ma zostać porównane z aktualnym zadłużeniem klienta we CHF wyrażonym w złotych przy zastosowaniu średniego kursu NBP. Innymi słowy, bank porówna spłatę rzeczywistego kredytu we frankach z hipotetycznym kredytem w złotych. W ten sposób chce sprawdzić czy i ile więcej ma dziś do spłaty kredytobiorca frankowy. Połowa tej różnicy pomniejszy saldo zadłużenia. W ten sposób strony solidarnie podzielą się kosztami wzrostu kursu franka.

Dodatkowo bank proponuje zmniejszenie salda kredytu o wpłaty na ubezpieczenie niskiego wkładu własnego lub o wartość podwyższonego oprocentowania. Natomiast propozycja ugodowa KNF zakłada, że całość kosztów przewalutowania banki biorą na siebie. Takie rozwiązanie, znacznie korzystniejsze dla kredytobiorców, przyjęły PKO BP oraz ING Bank Śląski.

Dla kogo ugody?

Według komunikatu banku pilotaż, czyli wstępna próbna edycja programu obejmie 1300 umów i będzie trwać najbliższe 3 miesiące. Kryteria wyboru grupy docelowej to m.in. brak opóźnień w spłacie zobowiązań oraz posiadanie tylko jednego kredytu frankowego.

Klienci, którzy są w sporze z bankiem ugodę podpiszą przed sądem, w którym toczy się postępowanie. Natomiast pozostali będą mogli ją zawrzeć w placówce banku, przy czym cały proces do czasu podpisania dokumentów odbywa się on-line. Każdy klient będzie miał do dyspozycji opiekuna ugody, który ma wyjaśniać wątpliwe kwestie. Do zawarcia ugody potrzebna jest zgoda wszystkich kredytobiorców. Cały proces ugodowy ma potrwać kilka dni. Szczegółowe informacje na temat propozycji klienci otrzymają w komunikatach od banku przekazywanych w grudniu.

Od czasu podpisania ugody kredytobiorca spłaca kredyt w złotych. Może zdecydować o wyborze oprocentowania według stałej stopy procentowej na okres 5 lat lub kredytu ze stopą zmienną na podstawie wskaźnika WIBOR powiększonego o marżę.

Koszty pilotażu?

Po zakończeniu pilotażu bank zdecyduje, czy, kiedy i na jakich warunkach przedstawi propozycje ugodowe pozostałym Frankowiczom. Koszty uruchamianego pilotażu są uwzględnione już w zawiązanych rezerwach z tytułu kredytów frankowych. Według KNF ugody oznaczają stratę banku rzędu 37 proc. wartości brutto portfela hipotek frankowych. W przypadku mBanku byłaby to mniej więcej połowa, czyli około 18 proc. Przy założeniu, że z takich ugód skorzystają klienci już będący w sporze, koszt sięgnąłby 2,3 mld zł.

Wnioski

Według szacunkowych wyliczeń banku, Frankowicze posiadający kredyt zaciągnięty w latach 2006-2008 mogą zaoszczędzić dzięki ugodzie około 20 procent kapitału. Jak podaje mBank, dostosowanie się do ugód sugerowanych przez KNF dla wszystkich klientów może wiązać się ze stratami rzędu 4,7-5,4 mld złotych.

Wielu klientów nie chce ugód proponowanych przez mBank, wolą dochodzić swoich roszczeń przed sądem, potencjalnie dużo korzystniejszych dla Frankowiczów. Dla porównania, unieważnienie umowy bez opłaty za kapitał jest dwukrotnie droższe niż ugoda KNF.

To właśnie z takich powodów, aktualnie co czwarta umowa frankowa objęta jest postępowaniem sądowym. Korzyści, które kredytobiorca może uzyskać na drodze sądowej dzięki unieważnieniu czy odwalutowaniu są znacznie wyższe, niż wynikające z zawarcia ugody sądowej.

Proponowane przez banki ugody są nieopłacalne i niesprawiedliwe, ich głównym celem jest zniechęcenie kredytobiorców do walki na drodze sądowej o unieważnienie czy odwalutowanie kredytu.

Potrzebujesz pomocy w dochodzeniu swoich roszczeń? Szołajski Legal Group reprezentuje Frankowiczów w postępowaniach przeciwko bankom. Skontaktuj się z nami i sprawdź, co możemy dla Ciebie zrobić.

Autor artykułu

Marcin Szołajski

Radca prawny

Specjalista z zakresu Prawa zamówień publicznych, Prawa własności intelektualnej oraz z zakresu Sukcesji w firmach Rodzinnych. Doradza Wykonawcom składającym oferty w postępowaniu o udzielenie zamówienia publicznego oraz reprezentuje Wykonawców w postępowaniach przed Krajową Izbą Odwoławczą. Reprezentuje konsumentów w sporach sądowych z instytucjami finansowymi (Bankami) w zakresie udzielonych kredytów „frankowych” oraz sprzedaży obligacji GetBack. Wspiera Twórców i Nabywców praw autorskich w procesie prawidłowego przenoszenia praw do utworów i udzielania stosownych licencji. Przeprowadza skuteczne procedury Sukcesji w firmach Rodzinnych. Czytaj więcej

Spółka komandytowo-akcyjna w Nowym Ładzie

Chociaż znika LIBOR Frankowicze nie potrzebują aneksów!

Nowy projekt ustawy o fundacji rodzinnej